Jeśli zastanowimy się nad sektami, jako sztandarowy przykład zjawiska mamy na myśli satanizm. W rzeczywistości trudno bezpośrednio przyjąć satanizm za sektę. Na pierwszym miejscu jest to ideologia czyniąca z człowieka boga, rozpowszechniająca hasła zupełnej wolności pozbawionej ograniczeń. W praktyce jednak rzeczywiście zazwyczaj bywa tak, że propagatorzy ideologii satanistycznej tworzą organizacje o profilu pozwalającym określić je jako sekty. Ma się tu na myśli zorganizowane grupy satanistyczne, które systematycznie się gromadzą na swoich “nabożeństwach”, które są prawdę mówiąc obraźliwą kpiną nabożeństw chrześcijańskich. Życie w takiej grupie bardzo często prowadzi do degradacji psychiki i powoduje, że trudno z nich się wydostać. W skrajnych przypadkach zostawienie grupy może być nawet utrudnione z powodu gróźb i zagrożenia życia.
Kościół scjentologiczny powstał z inicjatywy Rona Hubbarda w 1954 roku. Znany też pod ogólną nazwą “scjentologia” rozrósł się na całym świecie, a powoli zaczyna się rozszerzać również w Polsce. Sekta ta skupia się na terapii. Funkcjonuje również pod nazwą wielu organizacji, które są przykrywką dla rzeczywistych działań scjentologii. Wiele z nich zajmuje się profilaktyką uzależnień. W większości na świecie organizacja ta jest uznawana za jedną z najgroźniejszych sekt, a wiele krajów zdelegalizowało jej działaność.
Jednym z największych wyznań w naszym kraju są świadkowie Jehowy. Wiele osób nie zgadza się na uznawanie ich za sektę, ale rzeczywistość jest taka, że do sekt klasyfikuje świadków Jehowy zdecydowana większość znawców tej tematyki. Przeciwni świadkom pokazują przede wszystkim na błędną interpretację Biblii, jakich dopuszczają się Świadkowie Jehowy. Powinno się także zwrócić uwagę na takie sprawy, jak choćby ukrywanie przed światem zewnętrznym nadużyć seksualnych. Jest to przykład zjawiska, które w stu procentach powinno nie dawać spokoju. Najbardziej szczegółowym źródłem informacji dotyczącej tej organizacji są ci, którzy ją zostawili.
Wydaje się niemożliwe dzisiaj jeszcze sądzić, że człowiek nie łaknie żadnej duchowości. Nawet mnóstwo czasu oddziaływania ateizmu nie sprawiło, że ludzie porzuciliby praktyki swojej wiary. Wprost przeciwnie, chęć głoszenia życia jakby Boga nie było przyczyniła się do ożywienia praktyk religijnych w znacznej części ludności. Równolegle zauważamy duży wzrost zainteresowania tajemniczymi dla europejskiego myślenia zjawiskami, takimi jak New Age. Na rzeczywistość Nowej Ery składa się mnóstwo dziwnych, a czasem kontrowersyjnych praktyk takich jak choćby okultyzm, magia, wróżby. Niestety wchodzenie w New Age niejednokrotnie prowadzi na manowce wiary i jest trujące jednakowo dla rzeczywistości duchowej, jak i psychicznej. Niebagatelnym przykładem tego, że tak jest są liczne świadectwa tych, którym wejście w New Age zawaliło drogę życia.
Ostatnio sporym zaciekawieniem cieszą się specjały homeopatyczne. Ciekawe jest to, że nie należą do najtańszych leków, dzięki rozreklamowaniu są nierzadko kupowane. Tymczasem cała homeopatia to… absolutna kpina. Od naukowej strony nie ma sensownego argumentu służącego na jej korzyść. Elementami leków homeopatycznych są związki, które w żaden sposób nie wiążą się z leczeniem, a dodatkowo są rozcieńczane w takim stopniu, że w rzeczywistości, kiedy nabywamy lek homeopatyczny, mamy wyłącznie czystą wodę lub cukier, gdyż poza tymi żadna inna substancja w takiej postaci jest niemożliwa by być obecna. Przyjmowanie farmaceutyków homeopatycznych, jeżeli w ogóle przynosi poprawę zdrowia, to tylko z tego względu, że pacjent wierzy, że zażywa leki prawdziwe i ta wiara przynosi wyzdrowienie. Nie ma możliwości innego wytłumaczenia tego zjawiska.